O masie Zgromadzenie publiczne

Zgromadzenie publiczne

W ostatnim czasie pojawiło się wiele wątpliwości dotyczących różnych aspektów organizowania comiesięcznej Łódzkiej Masy Krytycznej. Wątpliwości te najczęściej dotyczyły relacji między organizowaną demonstracją, a szeroko rozumianymi przepisami dotyczącymi organizacji ruchu drogowego. W poniższym tekście w prosty sposób postaram się wyjaśnić przynajmniej część z nich.

Zgromadzenie publiczne

Zacznijmy od najważniejszej kwestii: Łódzka Masa Krytyczna jest od kilku już lat organizowana jako zgromadzenie publiczne - w świetle prawnym jej ramy organizacyjne wyznacza ustawa z dnia 5 lipca 1990 r. Prawo o zgromadzeniach (PoZ), której wymogi muszą każdorazowo spełnić organizatorzy masy, aby zgromadzenie można było uznać za legalne.

Zaklasyfikowanie masy krytycznej jako zgromadzenia publicznego jest istotne z tego względu, że dalsze rozważania na temat różnych jej aspektów trzeba rozpatrywać właśnie w tym kontekście.

Można podnieść w tym miejscu kwestię tego, że Łódzka Masa Krytyczna - jak i inne masy krytyczne, odbywające się w wielu miastach w Polsce - są przejazdami rowerzystów, nie zaś przejściem demonstrantów, w związku z tym nie mogą być zaklasyfikowane jako zgromadzenia publiczne. Wątpliwość co do takiej interpretacji przepisów podniósł już w 2009 roku ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) - Janusz Kochanowski.

Rzecznik Praw Obywatelskich rozważa przygotowanie w tej sprawie wystąpienia generalnego, wobec powtarzającej się praktyki ZDM i Urzędu Miasta, godzącej w podstawowe prawa i wolności.

Polskie prawo do dziś nie daje w tej kwestii bezpośredniej odpowiedzi, zaś splot różnych zdarzeń (niedopełnienie przez stowarzyszenia “Sekcja rowerzystów miejskich” pełnej drogi odwoławczej od niekorzystnej dla nich decyzji o zakazie organizacji zgromadzenia publicznego oraz późniejsza tragiczna śmierć Janusza Kochanowskiego 10 kwietnia 2010 roku) pozostawiły tę kwestię nierozwiązaną.

Poruszanie się drogą rowerową - konieczne?

Część z wypowiadających się w temacie osób twierdzi, że niekorzystanie z drogi dla rowerów w czasie przejazdu masy krytycznej może stanowić naruszenie zapisów art. 33 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym (PoRD), który mówi, że

“Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić (...).”

Pominę tutaj kwestię możliwości realizacji pomysłu “przepuszczenia” przez niespójny system łódzkich dróg rowerowych grupy kilkuset rowerzystów, co i rusz zjeżdżających i wjeżdżających na drogę rowerową z ulicy w różnych punktach miasta. Jest to tylko i wyłącznie kwestia wyobraźni.

Zamiast tego na początku można zastanowić się nad odpowiedzią na pytanie: czy uzasadnione jest nakazywanie poruszania się legalnemu zgromadzeniu pieszych po poboczu, drodze dla pieszych lub po chodniku (art. 11 PoRD)? Nie mamy raczej do czynienia z takimi sytuacjami, zaś prawo do demonstrowania (nomen omen) na ulicy większość z nas będzie postrzegała - i słusznie - jako realizację naszego obywatelskiego prawa, określonego w art. 57 Konstytucji RP

Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa.

W tym miejscu jeszcze raz warto przypomnieć, że Łódzka Masa Krytyczna to również zgromadzenie publiczne.

Na kwestię niedostosowywania się do zasad “codziennej” organizacji ruchu drogowego przez uczestników zgromadzeń publicznych oraz związanych z tym utrudnień zwrócił uwagę RPO Andrzej Zoll, kierując odpowiednie zapytanie do Trybunału Konstytucyjnego. Przepisy PoRD, obowiązujące przed 2006 rokiem, przewidywały konieczność uzgadniania zasad organizacji ruchu oraz uzyskania stosownego zezwolenia dla organizacji zgromadzenia publicznego, które powodowałoby utrudnienia w ruchu drogowym (por. art. 65 PoRD).

[PoRD przed 2006 r.]„Zawody sportowe, rajdy, wyścigi, zgromadzenia i inne imprezy, które powodują utrudnienia w ruchu lub wymagają korzystania z drogi w sposób szczególny, mogą się odbywać pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa i porządku podczas trwania imprezy oraz uzyskania zezwolenia na jej przeprowadzenie”.

Stało to wówczas w sprzeczności z uregulowaniami zawartymi w ustawie PoZ, które za formę właściwą dla organizacji zgromadzeń uznawały “zgłoszenie”, nie zaś “uzyskanie zezwolenia”. Rozwiązanie takie budziło uzasadnioną wątliwość w świetle art. 57 Konstytucji.

[Wyrok TK z 18 stycznia 2006 r. K 21/05] Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym w zakresie, w jakim uzależniają zorganizowanie zgromadzenia wiążącego się z uciążliwościami lub zmianami w ruchu drogowym od uzyskania zezwolenia (...).

Do sprawy tej Trybunał Konstytucyjnego odniósł się w wyroku z 18 stycznia 2006 r. w sprawie wymogu uzyskania zezwolenia na zgromadzenie na drodze publicznej w składzie orzekającym 5 sędziów, uznając konieczność spełnienia ówczesnych warunków z PoRD dla organizacji zgromadzeń za niekonstytucyjne.
W uzasadnieniu do wyroku czytamy:

Badany art. 65 prawa o ruchu drogowym na jednej płaszczyźnie stawia różnego rodzaju imprezy, mimo że nie mają one takiego samego charakteru konstytucyjnego. Błędem ustawodawcy było nieuwzględnienie konstytucyjnej istoty wolności zgromadzeń jako podstawowej obywatelskiej wolności politycznej. Z tego względu wolność zgromadzeń nie może podlegać takiej samej reglamentacji, jakiej prawo o ruchu drogowym poddaje organizowanie zawodów sportowych, rajdów, wyścigów i podobnych imprez, z natury neutralnych politycznie.

oraz

Nie można zgodzić się z argumentem głoszącym, że zakwestionowana regulacja prawa o ruchu drogowym służy przede wszystkim wolności poruszania się, zagwarantowanej w art. 52 ust. 1 Konstytucji. Wolność ta nie ma nic wspólnego z korzystaniem z dróg, lecz oznacza w istocie możliwość zmiany miejsca pobytu.


Wyrok ten dał jasny sygnał dotyczący możliwości wyłączenia bezpośredniego stosowania zasad zawartych w PoRD w odniesieniu do zgromadzeń publicznych. Sprawa wolności zgromadzeń w świetle możliwości powodowania utrudnień w ruchu drogowym wracała także w późniejszych wyrokach sądowych. W tym kontekście warto przytoczyć m.in. fragmenty sentencji oraz uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 stycznia 2011 r. (sygn. I OSK 1907/2010):

Art. 57 Konstytucji nie daje podstaw do wyprowadzenia, że jakiekolwiek utrudnienia w ciągłości ruchu drogowego stanowią podstawę do wyłączenia konstytucyjnych wolności

oraz

(...) przepisy kodeksu wykroczeń (art. 86 i art. 90) nie mogą (...) stanowić podstawy do uznania, że zamiar przemarszu ulicami miasta w czasie legalnego zgromadzenia może naruszyć te przepisy przez spowodowanie utrudnień w ruchu. Podstawowym warunkiem zastosowania któregokolwiek z tych przepisów jest uznanie szkodliwości społecznej czynu zabronionego przez ustawę (art. 1 ust. 1 Kodeksu Wykroczeń), w przypadku zaś legalnej realizacji konstytucyjnego prawa do zgromadzenia publicznego, szkodliwości społecznej takim czynom przypisać nie można

Kolumna czy też nie...?

Innym z analizowanych zagadnień jest kwestia tego, czy przemieszczające się zgromadzenie można traktować jako kolumnę. Zagadnienie to można rozpatrywać na kilka różnych sposobów.

Pierwszym z nich, choć w moim mniemaniu najsłabszym, jest uznanie pojazdów (rowerów) jadących w zgromadzeniu za pojazdy uprzywilejowane, zgodnie z brzmieniem art. 2 pkt 38 PoRD:

38) pojazd uprzywilejowany – pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi; określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego;

Dla wyjaśnienia dodam, że zarówno na początku jak i na końcu grupy uczestników zgromadzenia znajdują się radiowozy policyjne “na sygnale”.

Trafniejszym argumentem może być ten odnoszący się do treści uzasadnienia cytowanego wcześniej wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 stycznia 2011 r., który przede wszystkim zwracał uwagę na coś, co nazywamy “duchem prawa”, czyli stosowaniem go w odniesieniu do celu, jakiemu ma ono służyć. Sąd w uzasadnieniu tego wyroku zwraca uwagę na fakt, że w art. 12 ustawy PoRD

(...) szczegółowo uregulowano zasady poruszania się zorganizowanych w kolumny grup pieszych. Przepisy te dopuszczają możliwość poruszania się pieszych po jezdni, przy zachowaniu wymienionych tam warunków, nie ma zaś żadnych przeszkód, aby przepisy te, jako zapewniające bezpieczeństwo uczestników zgromadzenia i innych uczestników ruchu drogowego, znalazły zastosowanie w czasie przemarszu uczestników zgromadzenia.

W tym kontekście uznanie rowerzystów poruszających się w ramach zgromadzenia publicznego za kolumnę będzie uzasadnione zwiększeniem bezpieczeństwa jego uczestników przez zastosowanie zapisu art. 32 ust. 6 PoRD

Zabrania się wjeżdżania między jadące w kolumnie rowery lub wózki rowerowe (...)

Biorąc pod uwagę kilkuletnie doświadczenia płynące z organizacji przejazdu grupy kilkuset rowerzystów z całą pewnością można stwierdzić, że bezpieczeństwa uczestników nie dałoby się zapewnić poprzez rozbicie jej na 40 piętnastoosobowych grup (mówimy oczywiście o przejeździe zaledwie 600 rowerzystów, w praktyce liczba grup mogłaby dochodzić do 80 grup) z “przerwami” co 200 metrów.

Oczywiście nie mniej istotnym argumentem jest ten, że rozbicie uczestników zgromadzenia publicznego na kilkunastoosobowe grupy sprzeciwia się podstawowemu celowi uczestnictwa w zgromadzeniu publicznym, czyli:

[art. 1 ust. 2 ustawy PoZ] Zgromadzeniem jest zgrupowanie co najmniej 15 osób, zwołane w celu wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska.

Na samym końcu warto dodać - żeby nie było co do tego żadnych wątpliwości: każde zachowanie uczestnika zgromadzenia publicznego niezgodne z PoRD, które nie jest uzasadnione kwestiami bezpieczeństwa (np. brak niezbędnego wyposażenia roweru, zachowanie zagrażające innym uczestnikom ruchu), jak również zachowanie naruszające przepisy ustawy PoZ, uznać należy za niezgodne z prawem i nie można usprawiedliwiać go ochroną konstytucyjnej wolności zgromadzeń.

{MP}

Drukuj PDF

Copyright © Łódzka Masa Krytyczna 2017

Template by Templates for Joomla & Suknie Ślubne Warszawa.

Korzystając z witryny masakrytyczna.org wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookie (z których niektóre już zostały zapisane w folderze przeglądarki). Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies dostępnej pod tym adresem.

EU Cookie Directive Module Information